Ostatnia Opowieść

Lubię traktować RPGa jak popularny film akcji lub grę komputerową: ma być dramatycznie, bo inaczej zasnę; mechanika powinna być stosowana, gdyż na niej bazują możliwości mojej postaci (pełna narracja zasysa tutaj w praktyce), pożądam również scen nastrojowych i odgrywania.

Liczy się zabawa. Ma być filmowo, emocjonująco, fabuła ma być ciekawa, ma się dziać dużo, a gracze muszą mieć wpływ na wydarzenia wokół nich. Spór ma być rozstrzygnięty kośćmi, a konsekwencje rzutu znane przed jego wykonaniem. Stawka musi być wysoka, bez ryzyka nie ma funu. Graj sceną, tnij ją, jak robi się nudno, i wrzucaj kolejną, okraszoną charakterystycznymi postaciami, przedmiotami, lokacjami. To tylko dekoracje, ale gracze je zapamiętają, bo to one działają na wyobraźnię.

Te i dziesiątki innych zasad – raczej subiektywnych odczuć niż prawd objawionych – znajdziecie w blogowych wpisach Furiatha. Przemyśleń popartych setkami sesji, dyskusjami z innymi graczami, lekturą erpegowych podręczników. Czytajcie, warto. Kto wie może skorzystacie z nich, rozgrywając zamieszczone poniżej scenariusze?

Ostatnia opowieść to zbiór przygód zrobiony przez fanów dla fanów, przy okazji Dnia Darmowych RPG, który w tym roku „wypadł” nam odrobinę później. To także taki nasz hołd dla kolegi, świetnego gracza i Mistrza Gry, który dzisiaj – 28 lipca – kończyłby 44 lata. Nie wiem, czy umielibyśmy lepiej wyrazić szacunek dla Michała, niż przyczynić się do tego, że ludzie będą grali.

Pierwszy tekst Furiatha, jaki pamiętam to Pajęczyca, scenariusz do WFRP opublikowany w Portalu. Przez dwa lata był na Polterze szefem działu Warhammera, a następnie ogólnego RPG. Potem publikował na swoim blogu, aż wreszcie przyszedł czas na własne dziecko – Klanarchię. Gry fabularne były jego pasją, niewiele znam osób, które tyle życia poświęcają na to hobby. Michał prowadził po dwie, trzy sesje tygodniowo, nawet gdy przegrywał kolejne bitwy ze swoją Nemezis.

Dobra, „bez biadolenia”. Grajcie, a jeśli to nie kłopot, „zaproście” czasami na swoją sesję bezwzględnego wodza orków, jowialnego soldata, śmiałego łotra, skorumpowanego sierżanta, szurniętego skavena czy fanatycznego łowcę nagród – wyrazistego BNa imieniem Furiath.

Tak na koniec jeszcze – serdecznie dzięki dla tych, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego projektu: Roch Hercka, Tomek „kaduceusz” Pudło, Krystrian „Krishakh” Pruchnicki, Kuba Redys, Pan Roman, Pan Wiking, Tomek „Smartfox” Smejlis, Szymon OFF, Rafał Szlapa oraz last but not least Basia i Andrzej Karliccy.

Opublikowano RPG ogólnie, Warhammer | Dodaj komentarz

Reset ’22

Za tydzień o tej porze będziemy przybijać piątki, chwilę potem siadać do pierwszych sesji, a jak skończymy grać przegadamy pół nocy o tym jakie to kiedyś RPG było, a teraz nie jest, albo odwrotnie. Kto wie, może dzień później posiedzimy nawet trochę dłużej i o „16:10” nad ranem dziarska ekipa zgodnie z tradycją ruszy na spotkanie słońca… „Reset”, trochę się stęskniłem.

Będzie nas całkiem sporo, bo trzydzieści duszyczek, z czego cztery to osoby towarzyszące, niegrające.
Spotykamy się w Chacie Morgana, w ekipie nie ma nikogo, kto by jechał po raz pierwszy, więc mam nadzieję, że dojedziemy bez niespodzianek. Tu jeszcze jedna uwaga – trzydzieści osób to sporo, więc pokoje będą przydzielone z wyprzedzeniem. Postaram się być w miarę wcześnie, jeśli ktoś będzie przede mną, proszę o telefon, albo żeby poczekać z kwaterunkiem.

Koszulki będą, ale zamawiacie na własną odpowiedzialność, nie mam jeszcze gotowej grafy, nie znam ceny (zakładam podobną do ostatniej), bo ciężko nadążyć za hurtownią, ale jedno wydaje się pewne – jeśli ktoś nie zamówi, to prawdopodobnie tym razem buu nie zdoła zrobić dodatkowych koszulin potem. Reasumując jak ktoś ma ochotę na czarną koszulkę z nadrukiem „w ciemno”, zapraszam, to ten moment – zamawiamy do piątku do 10:00.
damska S: Orant,
damska M: karp, Magda, Marcelina, Smartfox
damska L: Camparis,
damska XL: Jedrzej, Senmara, Fiona,
damska XXL: Sandra
męska S:
męska M: Seach, Mieszko, Revek, Kadu,
męska L: psyl, Zydy, KFC, Zły Janek,
męska XL: karp, MoNika, Michu, Jaro, Jędrzej, triki, Technik, Smartfox, tsar
męska XXL: Maro, Pan Roman, Pan Roman
męska XXXL: Parasit

Teraz to co najważniejsze, czyli zapisy na sesje. Sesja „niebieska” jest pełna, wybierz inną, na tą i tak Cię nie dopiszę. Zapisałeś się, bo nie była „niebieska”? Poczekaj chwilę, zobacz czy aby na pewno, czy ktoś inny Cię nie ubiegł. W momencie rozpoczęcia zapisów pełna jest tylko cyberowa sesja u Foxa, ot kampania rządzi się swoimi prawami. W czwartek godzina rozpoczęcia zależy od MG i tego o której będzie komplet graczy, optymalnie niech ludzie dogadają to sobie w swoich ekipach. W piątek kończymy sesje o 20:00, a potem się integrujemy – to ważna uwaga przede wszystkim dla MG, prowadzących tego dnia. Sobota cała na granie, więc ponownie ustalić sobie, czy wcześniej wyskok na obiadek, co coś tam. Każdego dnia gramy równocześnie na „pięciu stołach”, każda sesja to MG + czterech graczy. MG tradycyjnie już zapisani, a teraz kto pierwszy ten lepszy:

Sesje
czwartek:
Cyberpunk Red (Jumpstart) / MG Pan Roman: Marcelina, Michu, Jaro, buu
Electric Bastionland – MG triki: Kadu, psyl, Zydy, KFC
Liminal / MG karp: Magda, Senmara, Maro, MoNika
Root RPG (Starter) / MG Seach: Zły Janek, Revek, Sandra, Parasit
Twilight 2000 / MG Smartfox: Mieszko, Orant, Jędrzej, Camparis

piątek:
Heart / MG Kadu: Smartfox, triki, Pan Roman, Orant
Mausritter / MG psyl: buu, kfc, Parasit, Camparis
Mothership (Aurora) / MG Zły Janek: Seach, Michu, Zydy, Jędrzej
Soulbound / MG Revek: Sandra, Mieszko, Jaro, MoNika
Wampir Maskarada 5 ed. / MG Senmara: karp, Magda, Marcelina, Maro

sobota:
Brindlewood Bay / MG Pan Roman: Kadu, Seach, psyl, Parasit
Cyberpunk 2020 / MG Smartfox: Senmara, Maro, buu, Zły Janek, tsar
Forgotten Realms (DnD 5ed) / MG Marcelina: Revek, karp, Orant, Mieszko,
Unholy Land OD&D / MG triki: Zydy, Jaro, Camparis, KFC
Zew Cthulhu 7 ed. / MG Magda: MoNika, Sandra, Jędrzej, Michu

Opublikowano Wyjazdy erpegowe | 25 Komentarzy

Zło idzie

Zło, Zło idzie Panie. Dokładnie jak ten dziad prawił, cośmy się z niego śmiali, że garniec miodu za wiele wychylił. Deszcze, śniegi, zawierucha, że ho, ho, a ono lezie, nic go nie bierze, bo jak to mówią, Złego nie bierze. Wiadomo już, że Chata Morgana będzie mu po trasie, wiadomo, że 17 dnia lutego tam zawita, no i kiej tu ratunku patrzeć? Gdzie pomocy szukać? Nadciąga Obcy, Cthulhu w trzech osobach no i te, psia ich mać Łorhamery. Biada nam. Zło większe niż Janek, pełne myśli mrocznych, skłębionych niczym Pana Romana broda, pozbawione emocji niczym MoNika wiedzy o Polskim Ładzie, na krew łase niczym Jędrzej na mandaty, ale za młodu, bo teraz, to już nie. Tedy umyśliłem sobie, żeby złożyć mu w ofierze: karpia, Pana Romana, buu, Revka, Szarego, Mieszka, Orant, Mara, Age, Pana Wikinga, Marcelinę, Magdę, Jara, Parasita, psyla, Sandrę, Zydego, MoNikę, Senmarę, Fionę, Micha, Wnuka i (a co!) Złego Janka. A Smartfox wpadnie w piątek i usypie mały, ale zacny kurhanik.

Ale zanim do tego dojdzie, kilka konkretów.
Koszulka. Jak widać na obrazku poniżej, pogramy w snottballa i tym razem koszulka będzie do wyboru: Wizard, albo Inżynier. Można też w strócie mag. inż. Ilustracja nie przedstawia końcowej wersji tego co bedzie na koszulce, ale zmienią się raczej detale. Uwaga, zamówienia tylko do środy.
Podajemy ksywkę (rodzaj) rozmiar, czyli np. karp (wizard) XL. Tak, można zamówić sobie obydwie. Koszt koszulki powinien się zmieścić w 45 zł jeśli będzie personalizacja (każdy dostanie swoją ksywkę na plecy), albo w 35 zł, jeśli wszystkie tyły będą takie same.

Wizard
Damska S: Marcelina,
Damska M: Magda, karp,
Damska XXL: Sandra,
Męska S:
Męska M: Revek, Mieszko, MoNika
Męska L: Zły Janek, Jędrzej,
Męska XL: karp, Jaro, Szary, MoNika, Pan Wiking, Pan Roman
Męska XXL: Maro, Smartfox,
Męska XXXL: Parasit,

Engineer
Damska S: Orant,
Damska XL: Fiona, Senmara,
Męska S:
Męska M: Revek, psyl, MoNika
Męska L: Zydy, Zły Janek,
Męska XL: karp, Furiath, Szary, Michu, Triki, Jędrzej, Pan Roman
Męska XXL: Maro, Smartfox,
Męska XXL: Parasit,

Podobnie jak w październiku trochę nas będzie, więc pokoje będą przydzielone z wyprzedzeniem. Postaram się być w miarę wcześnie, jeśli ktoś będzie przede mną, proszę o telefon, albo poczekanie.

Zapisy na sesje. Sesja niebieska jest pełna, wybierz inną, na tą i tak Cię nie dopiszę. MG już zapisani, reszta kto pierwszy ten lepszy. Każdgo dnia gramy w pięciu ekipach równolegle. W czwartek gra 21 osób (w tym MG), czyli cztery ekipy MG + trzech graczy, jedna sesja MG + czterech graczy. W piątek gra 22 osoby, trzy ekipy w składzie MG + trzech graczy oraz dwie ekipy MG + czterech graczy. W sobotę wracamy do 21 osób grających, jedna sesja (DD 5 ed. u Marceliny) ma już komplet, więc we wszystkich pozostałych MG + trzech graczy. Sprawdzajcie chwilę po zapisie, czy zdążyliście się wpisać tam, gdzie chcieliście.

CZWARTEK
D&D 5 ed. „Śnieg przykryje wszystko”
MG Parasit
Gracze: Revek, Zydy, Jaro

Earthdawn
MG Pan Wiking
Gracze: psyl, buu, Orant

Keyforge – Secrets of the Crucible „Maw of Abraxas” (Genesys)
MG Zły Janek
Gracze: Mieszko, MoNika, Wniku

Liminal „Goblin Market”
MG karp
Gracze: Magda, Marcelina, Maro

Zew Cthulhu 7 ed. (patch hh Mr R.) Współcześnie
MG Pan Roman
Gracze: Szary, Michu, Sandra

PIĄTEK
Alien „Destroyer of Worlds”
MG Zły Janek
Gracze: Orant, Michu, Sandra

Mausritter „Łąki Łan”
MG psyl
Gracze (3 os): Pan Roman, MoNika, Wnuku


Warhammer 4 ed.
MG Smartfox
Gracze: Szary, Marcelina, Pan Wiking, Jaro

Warhammer (Genesys)
MG Revek
Gracze: karp, Maro, Mieszko, Zydy

Zew Cthulhu 7 ed. 1890 Anglia
MG Magda
Gracze: Parasit, buu,

SOBOTA
D&D 5 ed. Forgotten Realms
MG Marcelina
Gracze: Revek, Smartfox, Parasit, psyl,

Delta Green
MG Szary
Gracze: Mieszko, Orant, Zydy

Warhammer (Genesys)
MG karp
Gracze: Zły Janek, buu, Maro

When the Moon Hangs Low
MG Pan Roman
Gracze: Jaro, Michu, Wnuku

Zew Cthulhu 7 ed. 1980 Polska
MG Magda
Gracze: Pan Wiking, MoNika, Sandra

Lecimy, ciach.

Opublikowano Wyjazdy erpegowe | 27 Komentarzy

Zagraliśmy jesienią, czy tam kiedyś…

Jest Boże Narodzenie, dwa i pół miesiąca po GEJu ’21. Gdzieś pomiędzy późnym obiadem, a jeszcze późniejszą kolację, upycham makowiec do japy, żeby zrobić na stole miejsce na lapka. Kolejny raz staram się sklecić kilka słów podsumowania ostatniego wyjazdu i znowu spod klawiatury wyłażą mi jakieś jęki. A przecież to nie tak, że wyjazd był do bani, ot do bani było u mnie i tyle. Poza tym koszulka wyszła „kozak”.

Sprawy osobiste poukładały mi się tak, że po raz pierwszy na organizowanym przez siebie wyjeździe nie mogłem zostać do końca. Zwinąłem się przeszło dobę wcześniej niż reszta, a w sumie i tak mogło być gorzej. Najgorsze natomiast było to, że zbliżająca się sobota siedziała mi z tyłu głowy od samego początku, przez co nie byłem zadowolony ani z sesji którą poprowadziłem, ani z tej w której brałem udział jako gracz. Wieczorną integrację w sumie też miałem na zaciągniętym ręcznym, tyle dobrego, że bez driftów.

Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek na tydzień, czy dwa przed wyjazdem wykruszyło się tyle osób. Pan Wiking i Revek czekali do ostatniej chwili i niestety się nie udało, ale z tym się liczyłem. Natomiast z powodu pracy, czy zdrowia, z wyjazdu wypadli Kadu, tsar, Furiath, Zydy, Michu – i nie to, żeby było nas za mało mało, czy żebym miał powody do narzekania na towarzystwo ale…

Poprowadziłem Deadlandy WW, scenariusz nie dał odczuć świata nowej edycji, ale to akurat plus. Mecha generalnie na plus, ale lifting jest na tyle delikatny, że chyba nikt oprócz mnie tego nie odczuł, zwłaszcza, że w ekipie nie było postaci parających się magią. Szeryfem została Aga, która w kluczowym momencie pokazała, kto ma największe cohones 😉

Zagrałem w Hearta i mimo, że ekipa fajna, MG którego sobie mega cenię, coś mi nie zabanglało. Nawet wiem co, ale o tym już było, więc nie marudzę. Należę do mniejszości, której nie urzeka szata graficzna Serducha, żeby wypowiadać się o systemie musiałbym więcej pograć, albo poczytać.

Okrutnie brakowało mi grania w sobotę, ale tuszę iż już niebawem sobie to odbiję. Technik, dzięki za współspactwo, gdyby nie Ty, centrum sterowania światem zostałoby puste. Buu, dzięki za Amyl, dzieki której trochę energii jednak z tego wyjazdu wywiozłem. Cała reszto, mam nadzieję, że widzimy się na Evilu, wszak to już za małą chwilę, bo 17-20 lutego 2022.

Od lewej: Mieszko, Szary, buu, Orant, Seach, Zły Janek, Technik, MoNika, Zientol, Pan Roman, Sandra, psyl, Magda, Aga, Ochłap, 3/4 Mara, Triki, Marcelinka, Jaro, Jędrzej, Mariola, Smartfox, Senmara & karp
Opublikowano Wyjazdy erpegowe | Dodaj komentarz

zaGramy w Erpegi Jesienią 2021

Jeszcze tydzień. I dzień. I już.
Zainteresowani wiedzą gdzie (Chata Morgana), wiedzą kiedy, a nawet z grubsza w co pogramy, choć były kosmetyczne zmiany, podobnie jak w składzie ekipy. No to po kolei, z kim się tym razem widzimy: od czwartku będą: karp, Zydy, Szary, Pan Roman, triki & Lilith, Maro & Aga, Furiath & Senmara, Magda & Jaro, buu, Zły Janek, Technik, Seach, Zientol, Jędrzej & Mariola, psyl & Sandra, Mieszko & Orant i MoNika, a w piątek dojadą Smartfox i Sapril.
Koszulka będzie. Wiem, że chyba najwięcej fanów miało fioletowo-morskie szaleństwo z goblinem, dlatego mam nadzieję, że ciepło przyjmiecie tegoż oto squiga:

Zapisy na koszulki staruja teraz i są – uwaga – tylko do jutra do 10:00. Zgłaszamy chęć i dodajemy rozmiar. Lista poniżej, sprawdzajcie, czy uzupełniam.
Damska S: Orant,
Damska M: karp, Aga, Lilith, Magda,
Damska L:
Damska XL: Senmara, Senmara,
Damska XXL: Sandra,
Męska S:
Męska M: Seach, Mieszko,
Męska L: psyl, Furiath, ZłyJanek, Zydy,
Męska XL: karp, triki, Sapril, PanRoman, PanRoman, Technik, Jędrzej, Jaro, Szary, MoNika, MoNika
Męska XXL: Maro, Smartfox,

Noclegi. Będzie przytulnie, dlatego tych, którzy przyjadą przede mną proszę o kontakt w sprawie pokoju. Oprócz Pubu i Domku bierzemy jeden domek zewnętrzny, szczęśliwcy już z przydziałem.

Zapisy na sesje.
Taki znak „//” – sesja pełna, nie dopisywać się. MG jak zawsze już zapisani. W piątek zapełniona przez MG jest seja u trikiego, z kolei w sobotę pełna jest Cyber-Saga u Foxa – ale dla cyber-entuzjastów będzie równolegle drugi Cyberek. Każdgo dnia gramy w pięciu ekipach równolegle. Sesje Mausrittera w czwartek rozpoczynają się osobno, ale kroi się wspólny finał u jednego MG. W czwartek jest 24 osoby, 22 grają. Przy pięciu sesjach oznacza to jedną ekipę na pięciu graczy i cztery po trzech, albo dwie ekipy po czterech graczy i trzy po trzech graczy. Piątek i sobota to już pełen skład, 26 osób, 24 grają. Przy pięciu sesjach to cztery ekipy po czterech graczy i jedna trzech.
czwartek:
Deadlands (MG karp): triki, Jędrzej, Magda, Technik, Maro//
Klanarchia 2 „Kartograf” (MG Furiath): Lilith, Zientol, buu//
Mausritter (MG Pan Roman): Seach, Sandra, Jaro, Lilith//
Mausritter (MG Zły Janek): psyl, MoNika, Mieszko//
Numenera „Taker of Sorrows” (MG Szary): Senmara, Orant, Zydy, buu, Zientol//

piątek:
Edge of the Empire (MG ZłyJanek): Szary, Orant, Zydy//
Heart (MG triki): karp, Pan Roman, Furiath, Jędrzej//
Mork Borg (MG Seach): Sapril, MoNika, buu, Mieszko//
Neuroshima (MG Technik): Maro, Lilith, psyl, Zientol//
Zew Cthulhu (MG Senmara): Smartfox, Magda, Sandra, Jaro//

sobota:
Cyberpunk 2020 (MG Smartfox): Senmara, buu, Technik, Maro//
Cyberpunk RED (MG) – Triki: Sapril, Jaro, Mieszko//
Eldritch Mythos – Cthulhu, Simple Roleplaying – (MG Pan Roman): karp, Furiath, Lilith, psyl//
Star Wars d6 (MG Jędrzej): Seach, Zły Janek, Orant, Zydy//
Zew Cthulhu (MG Magda): Szary, Sandra, Zientol, MoNika//

No to lecimy, kto pierwszy ten lepszy 🙂

Opublikowano Wyjazdy erpegowe | 28 Komentarzy

Pan Reset subiektywnie

Bardzo czekałem na ten wyjazd, myślę, że nie tylko ja. Granie online jest ok, ale dla mnie zawsze był to tylko fajny, ale jednak substytut. Pewnie jesienią do niego wrócę – oby dobrowolnie, a nie pod wpływem delty, czy innej gammy… Ale nie o tym jest ten wpis.

Wyposzczony spowodowanym pandemią brakiem grania na żywo i kontaktu z radosną ekipą, ostrzyłem swoje płetwy na te trzy sesje i to wszystko, co dziać się miało między nimi. W czwartek przed trzynastą zajechała po mnie silna, krakowska ekipa i w zasadzie po kilku minutach od wyjścia z pracy, byłem już w „zresetowanej” atmosferze, choć do Chaty Morgana zostało nam jeszcze przeszło dwie godziny w samochodzie. Sporo nas było tym razem, bo aż dwadzieścia dziewięć osób, z czego cztery pojechały z nami po raz pierwszy, a trzy z nami nie grały, ale wspólnie spędziliśmy czas w ten weekend. Po raz pierwszy, panie stanowiły aż trzecią część całej ekipy. Duża ilość ludzi, to duża ilość sesji, tym razem było ich aż piętnaście, po pięć równocześnie. W co graliśmy?

Czwartek to dla mnie okazja do spotkania z długo niewidzianymi ludźmi i prowadzona przeze mnie sesja w Ultima Forsan. Od dawna miałem ochotę poprowadzić Ultimę, savagowy setting Mauro Longo i Giuseppe Rotondo chwycił mnie za serducho dawno temu, ale jakoś nie było okazji. A potem Covid, a granie w pandemię w pandemii nie dla wszystkich jest cool 🙂 Renesansowa Europa otrząsająca się z plagi zombie, wydawała mi się na tyle prosta do przedstawienia, że ten właśnie setting wybrałem do poprowadzenia na czwartkowy, resetowy wieczór. Z graczy zapisali się do mnie Furiath i Maro, z którymi grywałem często, Parasit z którym miałem na koncie jedną sesję online i Camparis – spotkaliśmy się przy stole po raz pierwszy. Ekipa świetna, trzymajaca się razem, grajaca pro-drużynowo, z dystansem do siebie, nie obawiajaca się porażki, ani odrobiny ryzyka dla widowiskowości sceny. Miałem po sesji lekki niedosyt, który zawdzięczam tylko sobie – niepotrzebnie cięte sceny, w tym finał – ale graliśmy koło pięciu godzin, a czwartek to rozpędówka, ludzie są zmęczeni podróżą, spragnieni towarzystwa, generalnie spragnieni… W tym czasie poleciały cztery inne sesje, w tym Cyberpunk RED prowadzony przez Trikiego:

Piątek, piąteczek, piątunio. Pierwsze podejście do Liminala, tym razem jako gracz, prowadził Triki. Zagrałem magiem ukierunkowanym na klątwy i błogosławieństwa, towarzyszyli mi MoNika (face), Psyl (clued-up criminal) i Parasit (człowiek-adrenalina). Liminal – czyli urban fantasy w realiach współczesnej Anglii, nasycone istotami z lokalnych mitów i legend, gdzie gracze wcielają się postaci żyjące na granicy śiwata naszego i ukrytego – spadł na mnie „z jasnego nieba” jakieś trzy miesiące temu i trafił jak przysłowiowy piorun. Triki Liminala podał we własnym sosie, przez pół sesji ślepi na wskazówki walczyliśmy z Babą Jagą, aby na końcu ruszyć na czele changelingów do epickiego boju z Protoplastą – przy dźwiękach hitu Barrego White’a. Bawiłem się przednio, choć Triki też ściął kilka wątków, gdyż wieczorem czekała na nas k-setka, czyli uświęcona ściecką tradycją impreza integracyjna.

Pretekstem do podkręcenia obrotów k-setki, był fakt, iż Michu i Pan Roman obchodzą w tym roku okrągłe urodziny – dokładnie 90, gdyby to zliczyć „zusamen do kupy”. Pieczę nad główną częścią urodzin sprawował Zły Janek, ze skromnym wsparciem Revka, Mara, Jędrzeja, tsara i moim. Mimo, iż Pan Roman spędził w Szkocji trochę czasu i zostawił tam kawałek serca, to Michowi i jego zamiłowaniu do Nieśmiertenego zawdzięczamy temat przewodni wieczoru. Dwaj (nie)młodzi pasterze zostali przyobleczeni w kilty przez Złego Janka, nakarmieni gorącym haggisem (east limited ed.) przez Revka, napojeni przeze mnie, pogonili kota angielskim łucznikom pod okiem Murdocha (Mara):

a potem stoczyli krótki, acz śmiertelnie groźny pojedynek na zasadach opracowanych przez Jędrzeja. Po każdym queście musieli odnaleźć ukryte w owcach fragmenty mapy, która zaprowadziła ich do ukrytych skarbów:

Na koniec „Pan Reset and Mr. Nodens Arkham Asylum Pipes & Drums” odśpiewali „hu łonts to liw forewa”:

Co w naszych głowach wyglądało mniej więcej tak:

Co istotne owce były patroszone wielce delikatnie, żyją i mają się dobrze, a skarby zostały odnalezione:

Tego wieczoru nie da się łatwo opisać kilkoma słowami i zdjęciami, na szczęście Zydy stanął na wysokości zadania i podobnie jak przed rokiem dostaliśmy relację, 3, 2, 1…

Z relacji zdjęciowej niejednoznacznie wynika, że była też druga z chlubnych świecki tradycji, czyli k-dziesiątka. Bieg na k10 kilometrów odbył się, sądząc po zdjęciu rano (sobota?) w okolicach zamku Lipa – czyli tym razem wyturlało na k10 jakieś 7 km.

W sobotę miałem drugie podejście do Liminala, tym razem jako MG. Do stołu zasiadłem z Jarem (mag), Mieszkiem (rycerz), psylem (wilkołak) i Zydym (włamywacz-nożownik). Widok dziarskiej ekipy w plisowanych kieckach stylizowanych na tanie kilty, z plastikowymi claymorami w rękach, pomiędzy szturmującą kawalerią angielską, a szkocką piechotą pod Culloden z pewnością pozostanie mi w głowie. Podobnie jak „zaznaczanie swojej obecności” u rezydentki Zimowego Króla w Edynburgu, czy „brak zainteresowania” Excalliburem.

Eh, brakowało mi tego wszystkiego i będę tęsknił. Dzięki wszystkim za nerdowskie pogaduszki, wspólną zabawę na sesjach i grzebanie w owcach. GEJ zaplanowany na 7-10 października, oby tylko nie był to DELTA GEJ… W Resecie udział wzięli:

Opublikowano Wyjazdy erpegowe | 1 komentarz

Reset, Pan Reset

Za niespełna dwa tygodnie spotkamy się w Chacie Morgana, pogramy, odpoczniemy, po raz pierwszy od październikowego GEJa zobaczymy się twarzą w twarz. Tęsknicie? Zanim jednak się spotkamy, pozostało kilka organizacyjnych drobnostek.
Termin: 8-11 lipca 2021, ale to już wszyscy zainteresowani wiedzą
Miejsce: Chata Morgana ( http://www.chatamorgana.pl/ )
Ekipa: karp, Revek, Zły Janek, psyl, Sandra, tsar, Mieszko, Orant, Urko, Senmara, Furiath, Maro, Aga, Marcelina, triki, Zydy, Ania, buu, Magda, Jaro, Pan Roman, MoNika, Michu, Seach, Parasit, Camparis, Jędrzej, Mariola, Smartfox,

Razem wychodzi 29 osób, z czego 25 to gracze. Oznacza to, że bawimy się na pięciu stołach równocześnie, a każdy MG poprowadzi czterem graczom. Wszyscy przyjeżdżają w czwartek i zostają do niedzieli. Jeśli chodzi o sesje – w czwartek staramy się zaczynać o 19:00, choć każdy MG dogada sobie jeszcze ze swoją ekipą godzinę przyjazdu i start sesji. Z kolei w piątek starajcie się rozpocząć sesje tak, żebyśmy o 20:00 mogli zacząć wspólną integrację – zwaną k100. Sobota jest cała na granie, więc każda ekipa ustali sobie we własnym zakresie co i jak.

Koszulka będzie, z zapisami jednak jeszcze chwilę czekamy. Jak będzie ostateczna wersja grafiki, to buu zrobi wizki z kolorem do wyboru, powieszę je na FB i wówczas odpalimy zamówienia. Poniższa ilustracja pokazuje, w którym kierunku idzie Pan Reset, choć będzie też wersja z Panią Reset 🙂
Cenę ustalę z buu, wstępnie zakładam około 25 zł za sztukę.

Zapisy na sesje przez przygotowaną przez Parasita appkę. Jeśli dobrze policzyliśmy, to wszyscy gracze już się zalogowali, a MG już zapisali na sesje. Można rzucić okiem na stronę, zobaczyć w co i u kogo będzie można zagrać. Panel na zapisy dla graczy zostanie otwarty w niedzielę 27 czerwca o godzinie 19:00 – od tej pory będzie można zapisać się na sesję. Przypominam, zapisujemy się nie jak do tej pory pod wpisem na blogu, tylko na dedykowanej do tego stronie.

Do zobaczyska niebawem 🙂

Opublikowano RPG ogólnie | Dodaj komentarz

Zuo online

E-vil, pierwszy i mam nadzieję ostatni. Nie to, żeby było źle, ale spotkanie w wersji on-line będzie dla mnie zawsze – mniej lub bardziej udanym, ale – tylko substytutem.
Dwa miesiące temu rozpoczęliśmy E-vil, który w tym roku z przyczyn oczywistych zastąpił tradycyjnego Evila. Miałem w cholerę obaw związanych z organizacją, z których niestety część się potwierdziła, ale co najważniejsze – sam nie podołałbym techniczne, ba, nawet bym do tego nie podszedł. Od kilku osób dostałem podziękowanie za organizację e-vila, powtórzę raz jeszcze, gdyby nie tsar i Smartfox, impreza nie dosżłaby do skutku. Sławek był inicjatorem E-vila i jeśli dobrze się orientuję wykonał najwięcej jeśli chodzi o przygotowania.

e-vilowa koszulina, przód i tył

Obawiałem się, że w małym mieszkaniu nie pogram ani długo, ani swobodnie, że kiepski internet zepsuje mi zabawę, że ludzie w natłoku innych obowiązków zapomną o sesji, albo nienawykli do grania on-line po pierwszym dniu będą mieli dość… Cóż, obawy nie były do końca bezpodstawne, ale efekt końcowy i tak przerósł moje oczekiwania.

Tym razem dołączyły do nas dwie nowe duszyczki, Mau i Zet, ani z jednym, ani z drugim nie zagrałem nawet jednej sesji, mam nadzieję, że odnaleźli się w naszym gronie i na Resecie dane nam będzie to nadrobić. Tym bardziej, że przybyło nam dwoje prowadzących.

digital_shades, MG Mau prowadzi, a grają Seach, Smartfox, Maro i Zły Janek

Nazwa serwera na Discordzie „Chata Morgana” chwyciła mnie za serducho. Serwer stoi zresztą dalej, w poniedziałki można podłuchiwać Foxa prowadzącego GoTa, w czwartki Złego Janka prowadzącego po szwedzku Vaesen, a codziennie poczatować na kanale ogólnym. Pokoi na sesje było siedem, plus Kuchnia na pogaduchy po sesjach i kilka kanałów tekstowych. O ile sesje w pokojach po kilka osób wypaliły imho super, o tyle z kuchnią miałem kłopot.

W takim wariancie, czyli pewnie koło 2 w nocy, zakładam, iż było ok
Przy kilkunastu osobach mogłem pooglądać facjaty i posłuchać co drugiego słowa – zawyczaj Janka

Przy kilkunastu, albo i 20+ osobach rozmowa była dla mnie uciążliwa, cięło wypowiedzi, słyszałem tylko najaktywiejszych (najgłośniejszych), innymi słowy moja wiejska neostradka powiedziała pas. Zakładam, że inni nie mieli tego kłopotu, albo mieli w mniejszym zakresie, bo kuchnia funkcjonowała do późna. Tak czy siak, zobaczenie waszych mordeczek to zawsze coś.

Paladyn prowadzi Ravenlofta dla Senmary, Orant i Pana Wikinga

Sesje na sieci rządzą sie swoimi prawami, zazwyczaj trwają znacznie krócej, bo koncentrowanie kilku zmysłów na jednym medium w jednym punkcie przez kilka godzin jest dużo bardziej wyczerpujące. Zazwyczaj. Wyjątek potwierdzający regułę to Pan Roman.

Obojetnie czy to wyjazd, czy spotkanie on-line, brać w czymś udzial z Panem Romanem przez weekend i nie zamienić ani słowa to skandal.

Strasznie brakowało mi takiej Kuchni (z Chróstów), albo Pubu (z Chaty), miejsca, gdzie po sesji mogę przyjść pogadać, pośmiać się. Brakowało mi „zajęć” w podgrupach, które bardzo płynnie zmieniają liczebność i skład, łączą się w jedną ekipę, a po chwili naturalnie rozpadają na pięć. Tego nie da się odtworzyć w sieci. Nie zamieniłem ani słowa ze Smartfoxem, Panem Romanem, Magdą, buu, Panem Wikingiem, Mieszkiem, Senmarą… Ale z drugiej strony, erpegowo był to dla mnie bardzo udany weekend.

Pierwsza sesja to DD 5 ed u Trikiego. Od dawna chciałem zagrać w ten system u Gniewka, który od dłuższego czasu był szczerze podjarany piątą edycją. W dodatku Roll20 jest narzędziem wymarzonym do DeDeków, wspierającym grę chyba na takim samym poziomie jak stół z masą gadżetów. Był czas na odgrywanie, był czas na chrzest ognia i to dość dosłownie.

Symbarum, MG Kadu, grają Jaro, karp i Maro

W końcu udało mi się zagrać w Symbaroum, które poprowadził Kadu. Ekipa graczy pokryła mi się co do joty z dniem wcześniej, zmienił się MG. Swietnie się bawiłem, wyszła nam z tej sesji ładna historia i chwała Kadu, że ciut zmodyfikował mechę. Świat Symbarum urzekł mnie po raz kolejny, a mechanika po raz kolejny przypomniała dlaczego przestałem prowadzić ten system.

Vaesen: MoNika, Kadu, karop (MG), Urko i Zydy

W sobotę po raz pierwszy poprowadziłem Vaesen. Sesja zakończona iście epicką śmiercią sperusa pod pośladkami nagiej zakonnicy w chrzcielnicy, to splot iście ciekawych deklaracji graczy i wyników na kostuchach, które piszą cudowne scenariusze. Tak nietuzinkowe finały przygód pozostają mi na długo w pamięci. Z Vaesen zostanę na ciut dłużej, choć z pewnością będę go przeplatał innym systemem.

Reasumując – to był erpegowo bardzo dobry weekend i pozostaje mi mieć nadzieję, że równie wiele erpegowych wspomnień pozostanie mi po Resecie, który już w dniach 8-11 lipca. Myślę jednak, że nie będę odosobniony w pragnieniu spotkania was twarzą w twarz, w zasięgu (niechby i) metalowej k6, butelki dobrego piwa i zgiełku sączącego się zewsząd, tylko nie ze słuchawek.

W E-vilu ’21 (jedynym takim) udział wzięli:

Opublikowano RPG ogólnie | Dodaj komentarz

E-VIL

Po raz pierwszy spotkamy się na Evilu face to… screen. Mam nadzieję, że nie wejdzie nam to w krew i już w lipcu spotkamy się na sami wiecie czym, w tej prawdziwej Chacie Morgana. Zanim zapisy na sesje, kilka spraw organizacyjnie.

1 – Koszulka jak już wiecie będzie, jeśli ktoś nie dostał o niej info, albo nie ma dostępu do listy zapisów niech się zwraca bezpośrednio do buu. Wpłaty za koszulki także do buu.

2 – Gramy na Discordzie (serwer Chata Morgana) + Roll20, jeśli ktoś jeszcze nie zameldował się tam, żeby sprawdzić funkcjonalność tych serwisów, to najwyższa na to pora. W przypadku problemów technicznych, potrzeby pomocy zwracać się bezposrednio do tsara lub Smartfoxa.

3. Gramy w czwartek, piątek i sobotę. W niedzielę chętni spotkają się na pogaduchach. Sugerowana godzina rozpoczęcia sesji to 18:00, ale za każdym razem umawiamy to z Mistrzem Gry. Fajnie byłoby się wcześniej spotkać na Kanale ogólnym, czy Kuchennych pogaduchach. Rozpiska sesji na dany dzień będzie wisiała na #tablicy ogłoszeniowej. Myślę, że przygotowanie postaci przez MG, tudzież wcześniejsze zrobienie ich z ekipą, to dobry pomysł.

4. Zapisy na sesje. MG już tradycyjnie wiedzą u kogo grają gdy mają wolne. Zasady dla graczy są proste:
– w czwartek limit osób na sesji wynosi 4 (jedna sesja będzie mniejsza), w piątek gramy po 3 osoby na każdej sesji, a w sobotę po 4. Nie zwiększamy limitu osób na sesji, bo się za chwilę okaże, że jeden MG ma 5 graczy, a inny jednego,
– taki symbol po ostatnim graczu „//” oznacza, że sesja jest pełna,
– zapisujemy się w komentarzach do wpisu, a nie w komentarzach do komentarzy,
– nie edytujemy komentarzy,
– kto pierwszy ten lepszy,
No to lecimy:

czwartek (14 stycznia)
Cyberpunk 2020, MG Smartfox: tsar, Zły Janek, Szary, buu //
D&D 5ed. Icewind Dale, MG triki: karp, Maro, Seach, Jaro //
Defend the Block, MG Mau: Zet, Orant, Parasit //
Vaesen, MG Pan Roman: Mieszko, KFC, Zientol, Magda //

piątek (15 stycznia)
D&D 5 ed. Ravenloft, MG Paladyn: Orant, Pan Wiking,
D&D Christmass Special, MG Szary: MoNika, Zydy, Parasit //
Deadlands Reloaded, MG Zet: buu, Magda, Wnuku //
Mork Borg, MG Pan Roman: Mau, Revek, KFC //
Red Planet, MG Zły Janek: tsar, Ziento, Technik //
Symbaroum, MG Kadu: karp, Maro, Jaro//
Those Dark Places, MG Smartfox: triki, Seach, Mieszko //

sobota (16 stycznia)
D&D 5ed. Ravenloft, MG triki: buu, Revek, Technik //
digital_shades, MG Mau: Smartfox, Zły Janek, Maro, Seach//
Fear Agent (Savage Worlds), MG tsar: Zet, Jaro, KFC, Magda //
Vaesen, MG karp: Kadu, MoNika, Urko, Zydy //
Zew Cthulhu, MG Pan Roman: Szary, Wnuku, Pan Wiking, Parasit //

Opublikowano Wyjazdy erpegowe | 25 Komentarzy

Pograliśmy jesienią, eh…

Działo się to dawno, dawno temu, gdy do walki z upiorami stawać można było twarzą w twarz, nie kryjąc oblicza za maską, gdy niestraszne było spotkanie z hordą potworów, bo u naszego boku stawała gromada przyjaciół. W blasku słońca i pedekowej chwały, w zgodnie z naturą i prawami Mateusza, tego który dwa miesiące wcześniej pokonał plagę. Blisko dwa tuziny śmiałków zebrało się w Chacie Morgana, podzieliło na kilkuosobowe oddziały i wybiło całe plugastwo. No prawie całe, trochę zostawiliśmy wszak na rozmnożenie, żeby było po co wracać, a trochę jak się okazało wzięliśmy ze sobą…

Czas szybko mija, a w głowie pozostaje tylko to co najlepsze. Udało mi się poprowadzić drugi epizod kampanii do Weird Wars Rome, wyszło kilka fajnych scen, najbardziej w głowie została ta z postacią Urka, która chromoląc konwenanse i bezpieczeństwo, pomogła godnie umrzeć żołnierzowi. Zagrałem w Vaesen u Pana Romana, system kupił mnie po całości, a ja kupiłem system i zamierzam prowadzić, mimo drobnych nieścisłości co do pancerza wilkołaka 🙂 Poprowadziłem (chyba po raz pierwszy) Achtung!Cthulhu, a scena finałowa z rechoczącymi graczami strzelającymi do siebie nawzajem jak w tej małej knajpce w piwnicy w Bekartach Wojny, na długo ze mną pozostanie. Pogadałem z nerdami o grach i fantastyce, muzyce, a nawet rzeczach, o których wolałbym nie pamiętać. Zaśpiewałem Sto lat, odwiedziłem browar, skonsumowałem kilka smakołyków i jeszcze zdążyłem się wyspać.

Co tu dużo pisać, GEJ’20 to był piękny wyjazd, pełen tego wszyskiego, o czym przez kolejne kilka miesięcy będziemy sobie marzyć. Ciężko było mi się zabrać za napisanie podsumowania, bo małe prawdopodobieństwo na odbycie się Evila odbierało jakoś ochotę. Teraz, gdy E-vil staje się faktem jakoś tak łatwiej. No i z pomocą przyszedł tsar, triki, Senmara i Zydy, to ich zdjęcia znajdziecie poniżej. Kto nie był niech patrzy i gryzie kłykcie z zazdrości, kto był niech szlocha tęsknymi łzami.

Te piękne czasy powrócą już niebawem. Znaczy się, te tak zupełnie piękne to miejmy nadzieję w lipcu, na Resecie, ale jak się nie ma co się lubi, to…

E-vil ’21 za dwa tygodnie, e-potwory czekają na e-śmiałków, a whisky przez discorda smakuje ponoć tak samo… Niebawem o E-vilu kilka słów więcej, a na zakończenie GEJowa słitfocia

Opublikowano Wyjazdy erpegowe | Dodaj komentarz