Krzyżowcy Bursztynowego Wybrzeża po raz piętnasty

Opowieści z zielonego lasu

karp – Georg von Altruppin, skrzat przodownik

Kevin – Gottfryd Schmetterling, skrzat bojowy

Maro – sierżant Uwe, bardzo dziarski i bojowy… jak na krasnoludka

senmara – pani Blanka van Meer, co między wiedźmami chyłkiem przemykała

Zydy – Marit von Zingvalda, kumoter skrzatów i krasnali

oraz Smartfox – jako skrzaty, wiedźmy, zgrozy, leszy i najeźdźcy zielonego lasu

02

Od lewej: karp, senmara, Maro, Zydy, Kevin, Smartfox

O ile poprzednie przygody naszej kompanii miedzy bajki można było włożyć, o tyle tym razem zostaliśmy w nie dosłownie wpasowani. Wszystko to wina jednej piosnki, która na zbyt długo zagościła w głowie Mistrza Gry, a od tego jak wiadomo już tylko mały kroczek do zaserwowania graczom bajecznej sesji. Zanim jednak o krasnoludkach, kilka słów o tym co było wcześniej.

Czternaście i pół

Większa część naszej kompanii ruszyła z odsieczą małej Tekli, ale ktoś musiał zostać na czele naszych wojsk, oblegających siedzibę trędowatych odszczepieńców. W czasie gdy my siekliśmy pomniejsze demony i po dwakroć plugawych kultystów, Blanka van Meer dowodziła natarciem na fort trędowatych.

Strategicznie pomysł na zdobycie fortu był całkiem dobry, choć pewnie biorąc pod uwagę palisadę i ilość kuszników, bardziej opłacałoby się wziąć ich głodem, ale niech tam, w końcu ma być Brawurowo, Rycersko i Patetycznie (BRP). Mimo naprędce zebranych wiązek chrustu, które miały przynajmniej częściowo „wyłapać ” wystrzelone bełty, a potem posłużyć do podpalenia palisad, rzuty kości nie sprzyjały. Powiedzmy, że ponieśliśmy „pewne straty”, ale choć pewna ilość knechtów poszła po odbiór żołdu w tym lepszym świecie, dzięki Szakalom Wujka Uwe udało się odzyskać cały ich sprzęt. Szczerze powiedziawszy to nawet z nawiązką.

Fort został zdobyty, Pani van Meer nie okazała litości żadnemu z jego mieszkańców. Ogień oczyścił splugawiony teren, a zgliszcza są swoistym „memento mori” dla naszych wrogów… i sojuszników.

A było to tak…

Pewnego dnia dotarła do nas informacja, że nowa ragana potrzebuje naszej pomocy, gdyż źle się dzieje i będę kłopoty. W sumie pogańska kapłana pozornie nie powinna być kimś, komu rycerze zakonni śpieszą na ratunek, ale raz – dbamy o naszych podopiecznych, dwa – mamy wspólnych wrogów, trzy – i tak planowaliśmy wiosenny objazd naszych włości.

Ruszyliśmy dziarską ekipą do naszych włości, spotkaliśmy się z raganą, gdzie ku naszemu zdumieniu dostaliśmy ultimatum – albo nawąchacie się oparów, albo nie możecie nam pomóc. Nie było się co zastanawiać, szansa na wdychanie oparów nie zdarza się co dzień, a nikt nie zna się tak na odurzeniach jak ragany, więc…

a1

Zielony las

Obudziliśmy się w zupełnie innym miejscu, pięknej słowiańskiej krainie, władanej przez knezia Borzywita, któremu mieliśmy pomysł ze złymi najeźdźcami z… khem, zachodu. Tym czarodziejskim śnie nie byliśmy ani trochę chrześcijańskimi rycerzami (i damą dworu), a osobnikami pełnymi słowiańskiej przaśności, żyjącymi w pełnej symbiozie z otaczającym nas magicznym światem. No ale po kolei.

Kneź Borzywit poprosił nas o zdobycie złotej tarczy, która zapewniała Obrzymicom (czyli tym dobrym) powodzenie w walce z Najeźdźcami. Tarczę buchnęła jedna z wiedźm żyjących w tej krainie, zwanych tutaj „zgrozami”. Więcej informacji mogliśmy zdobyć u Baby Jagi.

Jak to w życiu bywa, nic za darmo, aby wiedźma Jaga powiedziała o kradzieży coś więcej, musieliśmy podprowadzić dla niej ze skał jajo ptaka-olbrzyma. Oczywiście było wiele radości, bo ptak olbrzym to nie był przerośnięty wróbelek, tylko orzeł z filmów Jacksona, ponadto nikt nie miał wspinaczki, ale daliśmy radę. Dostaliśmy cynk, że wszystkiego można sie dowiedzieć na sabacie, na który zlecą się zgrozy, a z kolei tam pomoże nam się dostać niespostrzeżenie Różyca.

a3

Udaliśmy się zatem do chaty na żmijowych nóżkach, do Różycy, która dała nam eliksir zapewniający bezpieczeństwo podczas sabatu, a stamtąd ruszyliśmy na Uroczysko, gdzie spotkały się zgrozy. Działanie dekoktu mogło nieco zaskoczyć, gdyż nie zapewniało nam niewidzialności, a nieco zmieniło naszą powierzchowność – zamieniliśmy się w insekty. Wygrał oczywiście Schmetterling, który z miejsca stał się najpiękniejszym motylkiem na Uroczysku. W końcu udało się podsłuchać, że zgroza Domiła buchnęła tarczę, a potem wiedźmy oddały ją leszemu.

a2

Pokonanie leszego z pozoru wydawało się trudne, bo bydlak był wielki i odporny na żelazo. Tylko, ze w sumie naszym żelastwem też nie dysponowaliśmy, więc poszliśmy na niego z naprędce zrobionymi maczugami, a po otrzymaniu w łeb prymitywną, słowiańską bronią poddał się nawet leszy (kto dał mu w łeb, bo nie pamiętam?). Ba, on wręcz poszedł na współpracę i ruszył z nami do zamku Najeźdźców, gdzie miała miejsce zmasowana inwazja nas i „komandosów” Krasnotka, z którymi w dobrą komitywę dość szybko popadł sierżant Uwe. No to jak w takim składzie – pytam się – mieliśmy nie odebrać tarczy?

a4

Obudziliśmy się w chałupie ragany, po największej wspólnej jeździe ever. Nie wiem, czy Uwe wziął przepis na ten specyfik, osobiście uważam, że mogłoby to zrewolucjonizować inflancki rynek używek przynajmniej do końca XIII wieku.

Reasumując: ragana szczęśliwa, rycerze zakonni w pierwszych miesiącach uzależnienia, a Mistrz Gry… obiecał, że ostro ruszamy z kampanią. Trzymam za słowo 🙂

A na koniec sesyjny soundtrack prosto z głowy MG:

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Crusaders of the Amber Coast, Raporty z sesji. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Krzyżowcy Bursztynowego Wybrzeża po raz piętnasty

  1. Zydy pisze:

    Dobre przypomnienie przed GROZĄ. Zwłaszcza, że nie tylko moja postać ale i ja łyknąłem trochę dekoktu podczas sesji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s