Kampania Rippers epizod #01

Klimat Rippersów zawsze podsycały we mnie filmy: Sherlock Holmes, From Hell, Prestiż, Vidoq, Pachnidło, Iluzjonista, Jeździec bez głowy, Van Helsing, Bram Stoker’s Dracula, czy wreszcie bardzo solidny, tegoroczny serial Ripper Street.

Obrazek

Opowieści o Kubie Rozpruwaczu, doktorze Jekyllu i panu Hyde, portrecie Doriana Greya, czy awanturnicze przygody Sherlocka Holmesa zawsze wydawały mi się świetnym tematem na sesje rpg. Dlatego gdy Ramel zaproponował, że podczas wyjazdu poprowadzi ten właśnie setting, ucieszyłem się chyba najbardziej z całej ekipy.

Obrazek

O czym są Rippersi? Wyobraźmy sobie świat u schyłku dziewiętnastego wieku, z jedną drobną zmianą, którą ładnie opisuje zdanie z okładki systemu „Wszyscy wiedzą, że nie ma potworów, Ty wiesz lepiej…” Gracze wcielają się w postaci łowców wszelkiego zła czyhającego w mrocznych zakamarkach miast i w dziczy na niczego nieświadome ofiary.

Jako, że spotykać się w takim składzie nie będzie nam dane zbyt często, notka ta ma ułatwić nam za czas jakiś ponowne wcielenie się w dzielnych pogromców zła. Pierwszą sesję rozegraliśmy19 i 20 lipca 2013 w składzie:

Kamil – Sir Jonathan Dennis Braun of Eatin-over-Heywoods, angielski arystokrata, ciekawski okultysta, mag, Różokrzyżowiec. Amator zadym na tle religijnych.

Triki – Otto von Gruber, niemiecki ksenofob, szlachcic z nazwy, choć nie pochodzenia, Straoświatowiec. Amator zadym na tle narodowościowym.

karp – Ewan Connor, irlandzki klecha, arogant, obrońca pokrzywdzonych (których ochoczo szuka), członek Zakonu Św. Jerzego. Amator zadym.

Ramel – MG niemalże panujący nad sytuacją, wcielający się z gracją w Minę Harker, wisząca cygańską dziewczynkę, cygańską wieszczkę, ducha zamordowanej dziewczynki, zagubioną w lesie cygańską dziewczynkę i wiele innych atrakcyjnych, równie groźnych postaci.

Gościnnie jako zwłoki cygana wystąpił Kevin. Kamil i i skorzystaliśmy z gotowych postaci,  ze względu na wysoki poziom trudności scenariusza, nasi bohaterowie stratowali z poziomu Weteran.

Zlecenie od nie-byle-kogo

Nasze postaci zostały wezwane przez szefów Staroświatowców, Jonathana i Minę Harker. Nasze zadanie to dostarczenie z miejscowości Brasov dziennika samego Vlada Draculi. Miejscowość znajduje się na ziemiach władanych przez wampira, a dwóch poprzednich kurierów nie wróciło. Dziennik pozostawał w rękach miejscowego księdza…

Obrazek

Mimo, iż jeden z graczy reprezentuje tą właśnie frakcję dowodzoną przez Harkerów, zadbaliśmy o odpowiednią reputację od samego początku:

Jonathan & Mina Harker: Sprowadzono was jako specjalistów, nasz człowiek w Brascov ma dziennik Draculi, to bardzo ważne, aby dostarczyć go bezpiecznie w ręce Rippersów w Budapeszcie.

Ewan Connor: Rozumiem, że sami pojechać nie możecie, bo po pierwsze, Dracula was zna, a po drugie już raz mieliście go “na widelcu” i schrzaniliście. Nie muszę dodawać, że gdybyście wówczas nie spartolili roboty, dzisiaj byłoby dużo mniej zła na świecie. Zawodowcy…

Spokojne miasteczko

Otrzymaliśmy dyliżans wraz z woźnicą – Petrescu, który przez całą przygodę się nudził. Do miasta dotarliśmy chwilę po cyrku, panował ogólny rejwach i od razu się zaczęło. MG powiedział nam, że słyszymy płacz dziecka, biorąc pod uwagę historię mojej postaci – sierociniec, pomoc słabszym, itd. – odczytałem to jako sygnał dla kawalerii. Ewan ruszył z odsieczą i mimo, że gdy dotarł na miejsce dzieciak już się cieszył, to i tak na dzień dobry jeden z cyrkowców, nazywany Atlasem zarobił w szczękę. Wyszło niezbyt przyjaźnie, ale myślę sobie, że gdyby nie to, dzieciak byłby pierwszą ofiarą…

Natomiast nie wiem – ani ja, ani nikt inny – jak, dlaczego, ani w jakim celu w szczękę dostał wikary od naszego maga Jonathana. Okazało się, że proboszcza nie ma, wyjechał na kilka dni, o dziennik nawet nie było co pytać, bo wikary z Rppersami nie miał nic wspólnego. I tak utknęliśmy w Brasov, trzydziestotysięcznym mieście. Tak rozpoczęła się właściwa przygoda.

Obrazek

Dziatwa mrze jak muchy

MG: Dziewczyna jest wychudzona, ubrana w łachmany, ma najwyżej dziesięć lat, a przez jej sylwetkę prześwitują ściany…

Otto Gruber: Pierwszy!

Pierwszym martwym dzieciakiem był duch dziewczynki zamordowanej dawno temu, który ponoć chciał uratować obecnie mordowanych rówieśników. Ponoć, gdyż za każdym razem prowadziła nas na miejsce zbrodni, ale już jakiś czas po jej dokonaniu. Zero śladów, jakieś wierszyki, które nie podnosiły na duchu, bo zwiastowały kolejne zwłoki, a na dodatek każdy dzieciak ginął inaczej: pierwszego zatłuczono na śmierć pałką, drugiego dosłownie rozerwano na strzępy, trzeciego – małą cygankę – powieszono. Skoro zaś byli cyganie i niemiecki ksenofob, była też wycieczka do cygańskiego obozowiska. Zadymę udało się zażegnać dosłownie w ostatniej chwili.

Obrazek

Cyganie i cyrk na kółkach

Cyganie nie współpracują – zwłaszcza, jeśli Ci po drugiej stronie nie kwapią się z wyciągnięciem dłoni. Udało się pogadać chwilę z ich staruchą, czy też wieszczką, dowiedzieliśmy się, ze jest stare zło, sługa Rogatego, który co pięćdziesiąt jeden lat wraca do Brasov i składa w ofierze siedmioro dzieciaków. Zabić można go na wiele sposobów, ale nie powróci tylko wówczas, jeśli dosięgnie go sztylet, którym odprawił rytuał po raz pierwszy. Nie do końca kupujemy cyganienie, ale wracamy do miasta. Po drodze przerywamy atak na kolejne dziecko (jak cyganie po tym wszystkim mogli je wypuścić z obozu?). Napastnikami są demoniczne, śmierdzące siarką i strzykające kwasem klauny. Po zwycięskiej walce robimy przerwę, następnego dnia gramy już bez Jonathana (Kamila).

Obrazek

Ślady rogatego

Podejrzenie z oczywistych przyczyn pada na cyrk, ale szukamy znaków „rogatego” na starych budynkach, które przetrwały pożar sprzed dwustu lat. Kościół, ratusz i jeszcze jeden budynek, testuję spostrzegawczość, wypada przebicie. Na szczycie kościelnej wieży dostrzegam gargulce, wchodzimy tam, ale nie ma nic podejrzanego. Tyle, że z góry widać jak na dłoni, że wozy cyrkowe ustawione są w krzyż, a jak wiemy, jednym ze znaków rogatego, jest odwrócony krucyfiks. Na samym środku stoi najbogatszy wóz, należący do dyrektora cyrku, Junga.

Obrazek

Plan jest prosty, korzystając z posiadanych informacji ojciec Ewan idzie przed cyrk i zaczyna podburzać miejscowych przeciwko cyrkowcom. „Nawiedzony kaznodzieja” wyciąga sprawy starych i nowych morderstw, pomstuje na obcych, itd., a w tym czasie Otto korzystając z zamieszania i skilla we włamywaniu, zakrada się do właściwego wozu. Liczymy na stary sztylet, znajdujemy równie wiekowy dziennik.

Rozwiązanie

Dzięki dziennikowi i kilku srebrnikom w magistracie miasta, odnajdujemy miejsce, w którym dwieście lat temu mieszkał Jung, niegdyś śmiertelnik, obecnie demon w ludzkiej skórze. Piwnica jest zalana, ale kilka srebrników ponownie pozwala ją osuszyć. Na miejscu zastajemy kości dzieciaków, ofiar pierwszego rytuału oraz… pentagram z uwięzionym demonem, który usiłował przechytrzyć Junga. Biedaczek siedzi dwieście lat w „klatce”, ale w negocjacjach zgrywa twardziela. Demon szykuje się do walki, Ewan błogosławi jedną broń, aby zadawane nią obrażenia miały właściwości czystego żelaza (słabość demonów). Ta jedna broń, to… garłacz.

Możesz sprawdzać trafienie, w sumie jak nie załatwimy go do razu, to będziemy mieli frajdę jak dzieciaki na wiejskiej strzelnicy…

Sztylet znajdujemy w pomieszczeniu, zostaje jeszcze jeden problem, cyrkowców jest pięćdziesięciu, a nas dwóch. I w ten właśnie sposób niemiecki ksenofob ruszył do boju na czele taboru cyganów.

Otto Gruber: Idee się zmieniają, ale środki pozostają te same…

Kości idą w ruch, mamy przewagę zaskoczenia, ale liczebnie więcej jest sług zła. Kości są po naszej stronie. Dochodzi do starcia z głównym złym, jego śmierć to koniec całego cyrku. MG „kisi sztony” na wyparowania, a przed pierwszym atakiem Ewana, Triki rzuca kartę blokującą możliwość wyparowań. Do dziewięciu bazowych obrażeń dochodzi 16 na kościach (przebicie przy trafieniu). Główny zły schodzi po pierwszym ciosie…

Kończymy z dziennikiem Draculi za pazuchą, przed nami daleka  droga do Budapesztu.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii RPG ogólnie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Kampania Rippers epizod #01

  1. triki pisze:

    tak było. Heil Prusy.

  2. Piotr Korys pisze:

    Petrescu sie nie nudzil, wyslaliscie go po ksiedza 🙂 Ale teksty to mieliscie epickie, pobily nawet dialog o kukurydzy z mojej przygody do Deadlands 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s