Wikingowie!

Tegoroczna produkcja History Channel jest dla mnie jednym z najlepszych seriali bazujących na znanych nam z historii wydarzeniach. Vikings śmiało mogą konkurować nawet z Rzymem, choć nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca, bo na świat wyjrzał dopiero pierwszy sezon.

Obrazek

Jestem serialem urzeczony. Dzieje się sporo, zwroty akcji następują często, ale nie są przypadkowe, a zakorzenione we wcześniejszej fabule. Sceny walk są dynamiczne i porywające, mimo że nie są to wielkie bitwy, a raczej potyczki. Jest brutalnie, ale nie ma bezsensownego okrucieństwa, są wątki miłosne, ale bez niepotrzebnych ckliwości i obowiązkowych „cycków” w każdym odcinku. jest dobrze.

Vikingowie opowiadają historię Ragnara Lothbroka (lub jak kto woli Ragnada Lodbroka), postaci na wpół historycznej, znanej jako wódz Wielkiej Armii Pogan, która w drugiej połowie IX wieku pustoszyła terytoria Anglii. Szukając informacji o Ragnarze, jest najprostszym sposobem na zepsucie sobie przyjemności oglądania, gdyż scenarzyści trzymają się legend. Jeśli zatem chcesz uniknąć spojlerów, nie klikaj choćby tutaj.

Serial spodobał mi się od samego początku, a ściślej od czołówki. Kawałek Fever Ray dość szybko wpadł mi w ucho, tym bardziej, że kilka tygodni wcześniej usłyszałem go na zakończenie jednego z epizodów (bodajże 7) Following. Czołówka Wikingów jest może bez fajerwerków, ale w komplecie z piosenką If I had a heart, prezentuje się zacnie.

Zanim jeszcze siadłem do oglądania serialu, w głowie kołatały mi się kawałki genialnej Wardruny, nic więc dziwnego, ze sięgnęli po nią i twórcy serialu. Moim zdaniem najwięcej dobrego wykorzystanie utworów tego zespołu zrobiło w odcinku ósmym, uzyskując niepowtarzalny klimat obrzędów religijnych wikingów.

Gdy pierwszy raz usłyszałem o serialu, najbardziej znanym aktorem z obsady był dla mnie Gabriel Byrne, facet do którego mam sentyment chyba po Podejrzanych, a filmy z nim oglądałem w ciemno nawet po dwóch nominacjach do Złotych Malin w jednym roku.

Obrazek

Co tu dużo mówić, Gabryś robi swoje, ale jego rola ginie przy fenomenalnym moim zdaniem Travisie Fimmelu. Aktora tego dane mi było zobaczyć w akcji do tej pory raz, w Baytown Outlaws, gdzie imho wypadł poprawnie. W Vikingach odtwórca głównej roli jest świetny. Mimiką i gestykulacją nieco kojarzy mi się z Bradem Pittem i to takim w najlepszym wydaniu.

Obrazek

Ale i tak moją ulubioną postacią w serialu, zagraną w bardzo wiarygodny sposób jest wykreowany przez Gustafa Skarsgarda Floki. Szalony szkutnik, jest impulsywny, lojalny, a przy tym zawsze kieruje się wolą bogów. W pierwszym sezonie to mój absolutny numer jeden.

Obrazek

Najmocniejszą stroną serialu jest pokazanie głęboko zakorzenionej odmienności kulturowej, na którą największy wpływ ma religia. Całkowity brak leku przed śmiercią (pod warunkiem, ze jest honorowa) sprawia, że wikingowie patrzą na świat zupełnie inaczej. Decyzja o zakończeniu własnego życia jest podejmowana na spokojnie i traktowana jako zaszczyt. Zupełnie inaczej wyglądają motywacje bohaterów oraz postrzeganie dobra i zła. Zabicie w walce to nic złego, a rabowanie i plądrowanie jest po prostu sposobem silniejszych na życie – taki jest porządek rzeczy i już. Inna hierarchia wartości jest świetnie pokazana w zderzeniu z chrześcijańskim światem.

Motyw najeźdźców o innym systemie wartości z pewnością przemycę na sesji. Bohaterowie graczy mają zazwyczaj własny kodeks i zasady moralne, najczęściej ugruntowane przez wychowanie graczy. Nie zawsze jednak dla wszystkich słusznym jest to samo postępowanie.

Kto wie, może nawet już w czasie lipcowego wyjazdu erpegowego zdecyduję się poprowadzić bandę łupieżców na zachód, wprost do bogatej w łupy krainy jednego boga. Choć zapewne nie będzie to Yggdrasill, a stare dobre Savage Worlds.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filmowo. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Wikingowie!

  1. Sethariel pisze:

    Fajne, ale szkoda, że tak mało odcinków.

  2. triki pisze:

    Cycki – jak dla mnie czym więcej, tym lepiej 🙂 Ale poważniej – też podoba mi się zminimalizowanie ckliwości. Muzyka bardzo na plus.

    Pozytywne zaskoczenie sezonu. Murowany kandydat do tytułu rookie of the year.

  3. karprpg pisze:

    Triki, raczej chodziło mi o to, że bez cycków też się da i może być dobrze 🙂
    Vikingowie są u mnie baaardzo blisko Ripper Street, nie wiem, który z tych seriali wybrałbym na nr 1

    • triki pisze:

      Z wytypowaniem zwycięzcy miałbym problem
      Z nominacjami już nie:
      – Vikings
      – Ripper Street
      – House of Cards
      – Banshee
      Każdy inny. Każdy oglądałem dla innych smaczków.

  4. karprpg pisze:

    Prawda. Banshee bardzo dynamiczny, ale chyba najsłabszy fabularnie. HoC fabułę i intrygę ma świetną, ale akcji zero. Na mój gust wybrałbym jednak Ripper Street. Vikings ma momenty genialne, ale ma też delikatny spadek formy w połowie sezonu, spowodowany zmianą układu sił i rozmycia się wątku głównego bohatera. Nadal jest fajnie, a odcinek ze świątynią i ofiarą jest mega-klimaciarski, ale jednak coś tam umknęło. Ripper Streets trzyma imho w miarę równy poziom. Mniej błysku geniuszu, ale ogląda się równo.
    Z pozostałych nowych seriali faktycznie trudno coś dodać do tej czwórki – może Elementary, ale pomysł odgrzany, a z formą poszczególnych odcinków bywa różnie. Followinga zabił diabeł w pudełku o imieniu Rodryk, Americans wyglada ciekawie, przynajmniej do trzeciego odcinka, ale mówiłeś, że potem jest słabiej. DaVinci zdecydowanie nie ta klasa, a Hannibal jakoś nie przypadł mi do gustu.

  5. karprpg pisze:

    To RS ma wątek główny? 😛
    Ten którego nie ma – czyli dziewczynki, czy ten którego nie ma czyli Kubusia?
    Dla mnie wątek główny to Homer „Zygfryd” Jackson 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s