Krzyżowcy Bursztynowego Wybrzeża po raz szósty

Sirżant Uwe wychodzi z „mamra”

W rolach głównych:

Araven – rycerz Eric Haraldson, niedoszły, nieustraszony zabójca Teutona

Kevin – rycerz zakonny Gottfryd Schmetterling, czyli dr. Motyl

karp – rycerz zakonny Georg von Altruppin, średniowieczny marines z mieczem w plecach

Maro – sierżant Uwe, spekulant-oczajdusza, recydywa, snajper i sprinter

W rolach pozostałych:

Smartfox – jako: Litwin 1, Litwin 2, Witold, Litwin 4, Litwin 5, Rusłan, Litwin 6, Litwin 7…, Litwin 18, Mongoł 1, Mongoł 2, Mongoł 3… Mongoł 9 oraz siedemnaście wilków i jeden Vilkacis.

Z wielką niecierpliwością i jeszcze większymi obawami oczekiwaliśmy wyjścia na wolność obrotnego sierżanta Uwe. Do końca nie wiadomo, za który z przekrętów dostał osdiadkę, prawdopodobnie za handel kuszami zakonnymi. Nie wiadomo też dlaczego wyszedł – ale można postawić sztabkę srebra, że komtur wykorzystał szansę, aby pozbyć się go na nieco dłużej. Uwe w zaciszu więziennej ciemnicy radził sobie wybornie. Dość stwierdzić, że po wyjściu zostało mu do sprzedania dwadzieścia siedem metrow kwadratowych krat…

Rycerz, dwóch braci zakonnych i ich utalenwowany sierżant zostali wysłani do odległej Rygi z sekretną misją, której celu nie znali. Wraz z nami w drogę wyruszyła nasza mała podopieczna Tekla. Dziewczynka nie ma się gdzie podziać, ma na pieńku z Vilkacis, a skoro już i tak jej szukają, to niech upieką dwie pieczenie przy jednym ogniu…

Jest koniec roku 1235, idzie wojna, wojska zakonne szykują się do ataku na litewskiego księcia Mendoga. Dość szybko zrozumieliśmy, że będzie wóz, albo przewóz. Mijane przez nas forty zakonne miały trzy, góra piecioosobową załogę, jeśli Kawalerowie Mieczowi zawiodą w bitwie, ich potęga rozsypie się w tydzień, góra dwa. Tym bardziej, że w lasach czają się nie tylko Litwini…

Dość szybko pogański podjazd zastąpił nam drogę, nie kryli o co im chodzi, ich negocjator rzekł: „Oddajcie dziecko, to ujdziecie z życiem”. Biedacy nigdy nie widzieli Teutonów w akcji, jedyną odpowiedzią było; „Nie uciekaj, bo umrzesz zdyszany”. Nie uciekał, czego nie można powiedzieć o jego kompanach – choć nie bez znaczenia był tu rzucony przez Georga ulubiony „skill społeczny”, czyli Strach. Eric oberwał w nogę, Uwe ustrzelił z kuszy trzech Litwinów, wszystkich trafiajac prosto w głowę, Georg z Gottfrydem też nie próżnowali. Niestety uganiając się za Litwinami po lesie, straciliśmy czasowo Teklę i na stałe girmaka Erica, który jej pilnował.

Pościg doprowadził nas do ruin wieży strażniczej, stojącej na wielkiej polanie. Litwini spotkali się tutaj z Mongołami i trzeba przyznać, że integracja szła im całkiem sprawnie. Co gorsza nieopodal wieży piknik urządzilo sobie stado wilków, które zdawało się być z nimi w komitywie. Odpowiedź sama cisnęła się na usta – vilkacis.

Obrazek

Pierwszego strażnika Uwe zdjął z kuszy, kolejnego Litwina, ktory wylazł z wieży także, ale na tym skończyło się zaskoczenie. Nasz snajper pozostał w ukryciu, rycerze zakonni wbiegli do wieży w poszukiwaniu Tekli, zaś Eric stojąc w drzwiach odpierał ataki obozujących do tej pory na zewnątrz wojowników. Najwięcej emocji do bitwy wniósł Araven, ktory dwa razy z rzędu wyrzucił „krytyka”, za każdym razem 100. Pierwsze uderzenie trafiło w Georga, ale dość słabo, drugie rundę potem łupnęło na tyle zdrowo, że po pierwsze zaczął się on zastanawiać o co Ericowi chodzi, a po drugie zwyczajnie wykrwawiać. Akcja była filmowo wyliczona co do rundy. Po pokonaniu znajdujących się w wieży napastników, „dr. Motyl” zaczął zaklęciami leczyć Georga, a ten równocześnie także zakleciami wzmacniać magicznie swoją zbroję. Pora byla najwyższa, Georg miał ostatni punkt żywotności.

Tymczasem na zewnątrz Uwe ustrzelił konia pod dowódcą powracającego czteroosobowego patrolu. Chwilę potem, gdy przygnieciony osobnik odrzucił wierzchowca zamieniajac się w vilkacis, Uwe z powodu braku odpowiedniej broni przeistoczył się ze snajpera w sprintera.

Rycerze zakonni zwinnie niczym marines wdrapali się na pietro ruin wieży, Schmetterling wskoczył na plecy walczącym z Ericiem, a Georg z pobłogosławionym mieczem pognał wprost na vilcacis. Ponownie wyszło filmowo, po jednym uderzeniu. Najpierw vilkacis rąbnął rycerza zakonnego toporem ściągając mu do zera magiczna zbroję, a potem Georg oddał i „misio-piesio” został bez nogi.

Kończyny, głowa, a nawet genitalia vilkacis zostały odrąbane i przechowane przez Uwe, o ich przeznaczeniu wspomnę w następnym sesyjnym raporcie. Uratowana Tekla chyba w końcu zaczęła czuć coś więcej niż bijący od nas „zapach śmierci”. Jednego popołudnia zarąbaliśmy dwudziestu ośmiu wrogów, w tym wilkołaka – ten zakon nie może tak po prostu upaść.

Koniec końców dotarliśmy do Rygi, czas na intrygi.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Crusaders of the Amber Coast, Raporty z sesji. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Krzyżowcy Bursztynowego Wybrzeża po raz szósty

  1. KFC pisze:

    Może na karpconie zapadły jakieś decyzje odnośnie przyszłości K+? W końcu Ramel był i w ogóle… :>

  2. Ramel pisze:

    Te decyzje zapadly wieki temu, nawet je gdzies oglosilismy.

  3. smartfox pisze:

    75 % mocy tej kampanii tkwi w graczach i ich postaciach. Piszę to bez żadnej włazidupstwa. Od dawna nie miałem tak charakternych postaci (jestem idolem Georga :)).

    Czekam na raport z Rygi. Będzie +18? Wątki pedofilskie, homoseksualne, sadomaso czy też zwykłe jebackie :).

  4. karprpg pisze:

    @ KFC
    Jak pisze Piotrek decyzje zapadly dawno temu, na razie nie ma potrzeby ich zmieniać. Krzyżowiec będzie po angielsku. Jesli chodzi o ewentualne zainteresowanie wersją pl. rozmawialiśmy z Ramelem i o tym – pdf. pl dodawany będzie do podręcznika eng kupionego u Piotra. Tak to wygląda na chwilę obecną. Biorąc pod uwagę nakłady podręczników drukowanych w naszym języku pewnie tak pozostanie.

    @ Smartfox
    Oto wersja bez wątków 18+ : „Z Rygi popłynęliśmy do Gdańska” 🙂
    A to mnie nieco niepokoi: „(jestem idolem Georga)” bo to taki subtelny detal jak u Trikiego „wstąpiłem do zakonu by plewić wiarę” 🙂

  5. smartfox pisze:

    O rany, oczywiście fanem :).
    Idolem to takie marzenie:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s