X.com i FATE po raz pierwszy

Zanim choroba przemieniła mnie w dychawiczne zombie, miałem okazję po raz pierwszy zagrać na mechanice FATE, o której ostatnio jest dość głośno, ze względu choćby na osiagnięcia podręcznika podstawoweo na kickstarterze. O FATE słyszałem wcześniej sporo i zazwyczaj dobrze, ale tak się poskładało, że zwyczajnie nie było okazji zagrać.

Najpierw kilka słów o settingu i ekipie. Prowadził Triki, a graczami byli Monika, Niemst, Karax i ja. Świat jest dość banalny, zrobiony w kilka chwil na potrzeby grupy znajomych, jako odskocznia od np. Klanarchii. Trochę „X files”, trochę „X-manów”, a na dodatek Alphas (których nie znam). Gracze wcielają się w pracowników Agencji X.com, która jest ponadnarodowym tworem badającym zjawiska nadnaturalne. Aby szanse były wyrównane, sami agenci także dysponują mocami nadnaturalnymi. Ja wcieliłem się w Stefana Strąciwilka, wychowanego na syberii potomka polskich emigrantów, który w latach ’90 wrócił do kraju dziadków. Moje moce skupiały się na szamaniźmie, którego łyknąłem nieco od Ewenków.

W scenariuszu Triki zafundował nam „Ghost protocol”, demona, kilku nadnaturali, wycieczkę do Moskwy i przygody z tamtejszymi Służbami Bezpieczeństwa i odpowiednikiem X.comu. Dwa fajne patenty na koniec, a teraz kilka słów o mechanice.

Tworzenie postaci trwa tym krócej, im posiada się konkretniejszy pomysł na postać, gdyż wszystko w zasadzie trzeba wymyślić, a MG ma to po prostu „klepnąć”. Opisujemy osiem wydarzeń z życia postaci, z których mają wynikać cztery Aspekty. Następnie dobieramy sobie 12 do 15 Umiejętności na poziomie od 1 do 5, zachowując schemat piramidy, czyli jedna umiejka na 5, dwie na 4, trzy na trzy, itd. Do tego dochodzą jeszcze Atuty, które są istotnymi przewagami postaci graczy.

Testy zawsze wykonuje się czterema specjalnymi kośćmi k6, choć możnaby je nazwać umownie k3, bo uzyskujemy na nich trzy wyniki „+”, „-” i „pusta ścianka”, czyli 0. Do wyniku rzutu na kościach dodajemy punkty z umiejętności, a suma musi być równa lub wyższa od Poziomu Trudności ustalonego przez MG, który zazwyczaj wynosi 4. Wynik na kościach możemy podbić zmieniając „-„, lub „0” na plusy, a to dzięki naszym Aspektom. Ilość Aspektów określa nam ile razy w czasie sceny (a nie sesji) możemy ingerować w wyniki, przy czym test musi byćpowiązany z danym Aspektem. Umiejetności są szczegółowe, a Aspekty bardzo ogólne, tak więc jeden Aspekt może być „powiązany” z wieloma Umiejętnościami. Np. wyniki testów takich Umiejetności jak: „Skradanie się”, „Strzelanie”, „Walka”, „Prowadzenie auta”, można bez problemu podbijać Aspektem „Przeszkolenie wstępne pracownika X.comu”.

Każdy gracz dysponuje ponadto Atutami, czyli takimi Umiejętnościami, które po prostu potrafi wykonać, jest w nich ekspertem i nie musi ich testować.

Jak to wszystko wygląda „w praniu”? Cóż, do nowych mechanik podchodzę zazwyczaj jak „pies do jeża”, ale tym razem było ok. Testy są proste, nieskomplikowane, z drugiej strony manipulowanie kostkami poprzez zmianę „-” na „+” daje możliwości kombinowania i zabawy. Wszystko idzie dość szybko, tłumaczenia w zasadzie tyle co nic. Mechanika zdecydowanie promuje graczy kombinatorów z zacięciem do cwaniakowania i MG, którzy nie boją się tego co pokażą kości. Generalnie FATE po pierwszym zetknięciu wydaje mi się świetny do grania w cokolwiek bez systemu. Ot, widzieliśmy ze znajomymi fajny serial, albo podoba nam się świat z jakiejś książki, ktoś ma pomysł na scenar, siadamy, w 20 minut robimy postaci i jazda.

Natomiast nie było okazji przetestować serducha mechaniki, czyli walki. Na sesji bylo trochę strzelania, ale ominęła nas walka wręcz. Dopytałem o to i owo, ale co innego czytać/rozmawiać, a co innego wypróbować. Zastanawia mnie ustalanie kolejności działań w turze, ilość ataków i takie tam. Może następnym razem. Na chwilę obecną FATE polecam przynajmniej do wypróbowania.

A na zakończenie dwa fajne patenty, ktore wypłynęły w czasie sesji.

Drzewo

Istnieje demon, czy też prastary duch, który paktuje z ludźmi. Może Ci dać co tylko zechcesz, ale w zamian zawsze coś odbiera. Im większe oczekiwania od życzenia, tym więcej zabierze demon, który w dodatku często zmienia zdanie w ostatniej chwili. A teraz dodajmy do tego, że demon występuje w postaci starego drzewa. Kiedyś stało ono w ostępach leśnych, potem pojawila się w pobliżu pierwsza chałupa, wioska itp. Ludzie opiekowali się „swoim” drzewem odkąd pamiętają. A teraz dodajmy kilka setek lat – drzewo stoi na środku blokowiska, lokalna społeczność nadal przychodzi negocjować życzenia, a w pierwszym szeregu obrońców stoją kibole lokalnej drużyny piłkarskiej…

Brama

Pomysł demona, który jest jednocześnie bramą piekieł jest dość ograny. Natomiast wyobraźmy sobie następującą sytuację – demon w naszym świecie jest istotą okrutną, czyniącą wiele zła, ale w jego interesie, nie jest wpuszczanie tu pobratymców – powiedzmy, że jest to dlań bolesne. Demona można zabić i egzorcyzmami odesłać do piekła, ale tam staje się narzędziem w rękach innych demonów, które zyskują dostęp do naszego świata w każdej chwili. No i teraz – mamy grupę szamanów, ktorych celem jest utrzmywanie demona optymalnie w stanie agonii. Ma on być na tyle słaby, żeby nie „brząścić” i na tyle silny aby nie umrzeć. Tylko, że nikt inny nie zna misji szamanów, a patrząc na to z boku, doskonale widać, że szamani leczą demona, a nawet skąłdają mu ofiary. Prawda, że fajne?

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii RPG ogólnie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „X.com i FATE po raz pierwszy

  1. mrufon pisze:

    Botapifiba Sodopykik – to a’propos nazwiska Twojego bohatera 🙂

  2. karprpg pisze:

    Dramatyzujesz Mirmiłku 🙂 Dla Polaka to nic dziwnego, a za granicą występowalem jako Stephen Wolf 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s