Ładunek – pomysł na scenariusz

Zgodnie z tematem notki, dzisiaj mały patencik, który może przydać się komuś jako inspiracja do poprowadzenia scenariusza. Żeby było czytelniej pomysł przedstawię na przykładzie WFRP, ale można go wykorzystać w większości systemów, w których są wojny.

Middenheim, jesień po Burzy Chaosu.

Miasto cudem przetrwało wojenną zawieruchę, wielu obrońców poległo, ale ich miejce szybko zajęli uciekinierzy z północy i wschodu, ludzie których domostwa zamieniły się w zgliszcza, grzebiąc cały dorobek ich życia. Z każdym dniem przybywa uchodźców, miasto jest przeludnione do granic możliwości, a przed zimą ściągną do niego liczne oddziały wojska, toczące obecnie walki z maruderami Chaosu. Zima zapowiada się bardzo źle, śmierć znowu zbierze obfite żniwo, tym razem zadane nie przez wojnę, a przez głód.

Rajcy miejscy, kapłani Ulryka i dwór książęcy, mając świadomość nachodzącej klęski, skupują żywność z bogatych, oszczędzonych przez wojnę, południowych prowincji. Bez zabezpieczenia choćby minimalnych potrzeb mieszkańców, należy się liczyć z zamieszkami, albo nawet epidemią. Jednak transport jest ryzykowny, potrzeby niemalże nieograniczone, a jako, iż spekulantów nie brakuje, ceny zbóż, mięsa i warzyw sięgają zenitu.

W takiej sytuacji władze miasta otrzymują propozycję zakupu dużego transportu zboża w bardzo dobrej cenie. Informacja opuszcza „ratusz” i w formie plotki dociera do prostych ludzi, rozbudzając ich nadzieję na spokojną zimę. Spekulancki rynek spożywczy załamuje się na chwilę, ceny jeszcze nie spadają, ale stoją w miejscu. Kilka dni potem kolejna pogłoska uderza niczym grom: rajcy miejscy kupili tanie zboże z Kisleva/Ostermarku, ale cena jest niska, bo towar jest zatruty! Ceny na rynku ponownie wariują.

Zawiązanie akcji

Za zawarcie transakcji odpowiedzialny jest Kurt Silberstein, rajca miejski, powiązany z Kościołem Ulryka, spowinowacony z rodziną Todbringerów, człowiek cieszący się powszechnym szacunkiem. Wysyła on na rekonesans swojego wiernego sługę i przyjaciela Jurgena Jorga, który po blisko dwóch tygodniach powraca do Middenheim z silną gorączką. Plotki mówią, że Jorg jest nie tylko chory ale i obłąkany, ba w opowieściach co odważniejszych pojawiają się ostrzejsze słowa: Chaos, mutacja… Są świadkowie, którzy widzieli powracajacego, półprzytomnego Jurgena Jorga, którzy przysięgają, że powtarzał on tylko jedno słowo: oszustwo.

Transport jest coraz bliżej miasta, jeśli zatrute zboże wjedzie do Middenheim nikt nie odważy się go zniszczyć, bo doprowadzi to do zamieszek. Z drugiej strony jeśli zboże jest dobre, to nie można go trzymać z dala od miasta, bo istnieje duże ryzyko, że wpadnie w łapy grasantów, dezerterów, spekulantów itp.

Kurt Silberstein musi zbadać sprawę do końca, nie ma już jednak swojego zaufanego sługi, nie ma też zbyt wiele czasu. W Middenheim nie ma księcia, ani jego żołnierz, jest za to głodny, wpadający w panikę tłum. Sytuacja wymaga szybkiego działania i zaufania do… grupy dzielnych najemników. Tu właśnie wkraczają nasi gracze.

Czy zboże w transporcie jest zatrute? Czy ładunek zmierza do Middenheim? Kto stoi za tą transakcją? Czy… transport w ogóle istnieje? To pytania, na które odpowiedzi poszukać będą musieli Bohaterowie Graczy.

A to było tak…

Jest wiele możliwych rozwiazań takiego stanu rzeczy. Jeśli ten pomysł Ci pasuje, wybierz sobie jedno z poniższych, albo dopisz własne:

  • Spekulacja – plotki o zatruciu transportu są rozpuszczane przez ludzi averlandzkiego potentata zbożowego, który w ten sposób winduje ceny własnych towarów. Jurgen Jorg został otruty przez nieuczciwą konkurencję. W tym wariancie drużyna będzie sie zmagała z plotkami, cwaniakami, którzy mają jej przeszkodzić w dotarciu do prawdy, a w finale z bandą oprychów, którzy mają spalić cały transport.
  • Wewnętrzny Wróg – transport prowadzony jest przez akolitów Nurgle, nie mogą wzbudzać podejrzeń, więc nie mają żadnych widocznych znamion zarazy. Jednak za nimi ciągnie się pasmo śmierci, zgnilizny, zarazy i mutacji. Ładunek ma dotrzeć do Nuln, ale nadgorliwi „braciszkowie” dzielą się po drodze z kim tylko mogą – choć sami mają własne zapasy… W tym wariancie drużyna zmierzy się najpierw z grupą uchodźców, którzy dwa dni wcześniej zostali poczęstowani zatrutym ziarnem, a teraz z pierwszymi objawami choroby, ostatkiem sił postanowili wziąć odwet. W finale zaś przeciwnikami graczy będą oczywiście źli kultyści.
  • Oszustwo. Nie ma żadnego transportu, nigdy go nie było. Został wymyślony aby rozbudzić nadzieję głodującego tłumu i manipulować cenami zboża na middenheimskim rynku. Jurgen Jorg udawał otrutego, za kilka dni cudownie ozdrowieje i zrzuci winę za zaginięcie/zniszczenie transportu na jednego z politycznych przeciwników Kurta Silbersteina. Drużyna będzie szukała transportu-widmo, może trafi na mistyfikację (kilkadziesiąt spalonych wozów), a może na kilku typów spod ciemnej gwiazdy, którzy mają ją uciszyć na zawsze. W tle może czaić się intryga wyznawców Mrocznych Potęg, albo nawet próba secesji Middenlandu z Imperium.
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii RPG ogólnie, Warhammer. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Ładunek – pomysł na scenariusz

  1. virielka pisze:

    Ciekawy pomysł, Karpiu 🙂 Akurat mam drużynę koło Middenheim, chwilę po wojnie (ale już kolejnej po Burzy, storylinia mi ciut pogalopowała do przodu), a na dodatek jeden z graczy rozpoczął zabawę w kupca. No, to zobaczę, czy zrobi interes życia ;P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s